ITTC
Wróć do Wiedzy

Artykuł

Sprzedaż przestaje rosnąć – 10 sygnałów, że przyczyny problemów w sprzedaży leżą głębiej

· 3 min czytania

Sprzedaż przestaje rosnąć – 10 sygnałów, że przyczyny problemów w sprzedaży leżą głębiej

Rozmowy o spadku sprzedaży zaczynają się w firmach zwykle w podobny sposób. Ktoś na zarządzie stwierdza, że handlowcy "przestali walczyć", że brakuje głodu wyniku, że rynek jest trudny. Czasem to prawda. Znacznie częściej jednak sprzedaż jest tylko miejscem, w którym problem staje się widoczny – nie miejscem, w którym powstał.

Sprzedaż ma tę niewdzięczną właściwość, że kumuluje błędy całej organizacji. Jeśli produkt przestał odpowiadać na realne potrzeby klientów, dowiemy się o tym z lejka. Jeśli obsługa posprzedażowa działa źle, dowiemy się z odnowień. Jeśli zarządzanie oparte jest na presji, a nie na analizie, dowiemy się z rotacji. Dlatego zanim wymienimy dyrektora sprzedaży albo połowę zespołu, warto sprawdzić, co tak naprawdę mówią liczby i zachowania.

Dlaczego diagnoza jest trudniejsza, niż się wydaje

Problem z analizą wyników polega na tym, że większość firm patrzy na jeden agregat: przychód. Przychód jest wskaźnikiem opóźnionym i bardzo zgrubnym. Może rosnąć, mimo że firma traci klientów, bo kilku dużych zamówiło więcej. Może spadać, mimo że sprzedaż działa lepiej niż rok wcześniej, bo zmienił się mix produktowy albo cykl zakupowy się wydłużył.

Druga trudność jest bardziej ludzka. Zarząd rzadko chce usłyszeć, że przyczyna leży w strategii, cenniku albo w sposobie zarządzania, bo to oznacza pracę u siebie. Wygodniej jest przyjąć, że "trzeba dowieźć". Z mojego doświadczenia to właśnie moment, w którym firmy tracą najwięcej czasu – rok, dwa, czasem trzy, na motywowaniu zespołu do rozwiązywania problemu, który nie jest jego problemem.

10 sygnałów, że problem jest głębszy niż sprzedaż

1. Wynik robią pojedyncze osoby Jeśli dwóch handlowców odpowiada za większość marży, a pozostali oscylują wokół progu opłacalności, to nie kwestia talentu. To znak, że firma nie ma powtarzalnego procesu sprzedaży – ma indywidualne rzemiosło. Takie organizacje nie skalują się i są bardzo wrażliwe na odejście jednej osoby.

2. Aktywność rośnie, konwersja spada Więcej spotkań, więcej ofert, ten sam albo niższy wynik. To niemal zawsze oznacza, że rozmawiamy z niewłaściwymi klientami albo mówimy do nich językiem, który przestał być trafny. Zwiększanie wolumenu działań w takiej sytuacji podnosi koszt sprzedaży i nic więcej.

3. Wygrywacie głównie ceną

Jeśli rabat pojawia się w większości transakcji, wartość oferty nie jest zrozumiała dla klienta. Skutek widać nie w przychodach, a w marży i w EBITDA – często dopiero kilka kwartałów później.

4. Lejek jest pełny, ale nieruchomy Szanse przechodzą z miesiąca na miesiąc, prognozy się nie sprawdzają. To sygnał, że etapy procesu opisują to, co robi firma, a nie to, co dzieje się u klienta. Brak przewidywalności sprzedaży uderza potem w planowanie produkcji, zatrudnienia i cash flow.

5. Nie wiecie, dlaczego klienci od Was odchodzą

Gdy nikt nie potrafi wskazać rzeczywistych powodów utraty klientów – poza "cena" i "konkurencja" – organizacja nie ma mechanizmu uczenia się. To jeden z najbardziej kosztownych deficytów.

6. Marketing i sprzedaż działają obok siebie Dwa zespoły, dwie definicje dobrego klienta, dwa zestawy liczb. Leady są "słabe", kampanie są "niezrozumiałe". Konflikt na tej granicy prawie nigdy nie wynika ze złej woli, a z braku wspólnego modelu klienta i wspólnych mierników.

7. Menedżer sprzedaży zarządza wynikiem, nie procesem Jeśli spotkania zespołu sprowadzają się do odpytywania z realizacji planu, zarządzanie sprowadza się do presji. Presja krótkoterminowo podnosi aktywność, długoterminowo powoduje rotację najlepszych ludzi i selekcję negatywną.

8. Dane są, ale nikt na nich nie pracuje CRM wypełniany "na koniec miesiąca" to nie narzędzie zarządzania, to archiwum. Bez rzetelnych danych każda analiza przyczyn jest sporem opinii.

9. Oferta nie zmieniła się od lat, a rynek tak Zmieniły się modele zakupowe, procesy decyzyjne po stronie klientów, oczekiwania dotyczące wdrożenia i serwisu. Firmy, które nie obserwują tych trendów, przez pewien czas bronią pozycji siłą relacji – aż relacje przestają wystarczać.

10. Wszystko działa "tak jak zawsze" Rutyna jest najbardziej podstępnym sygnałem, bo nie wygląda jak problem. Ten sam schemat rozmowy, ta sama prezentacja, ten sam typ klienta. Organizacja przestaje testować, więc przestaje się uczyć. Wzrost zatrzymuje się cicho.

Jak dojść do rzeczywistej przyczyny

Sensowna diagnoza zaczyna się od rozłożenia wyniku na części: segmenty klientów, produkty, kanały, nowi versus obecni klienci, wartość koszyka, cykl zakupowy, poziom rabatów. Dopiero wtedy widać, czy tracimy zdolność do pozyskiwania, czy do utrzymywania, czy do sprzedawania z marżą — a to są trzy zupełnie różne problemy i trzy różne rozwiązania.

Równolegle warto zrobić coś, co wiele firm pomija: porozmawiać z klientami. Nie ankietą satysfakcji, a pogłębionym wywiadem o tym, jak podejmują decyzje, co porównują i czego im brakuje. Kilkanaście takich rozmów zwykle mówi więcej niż kwartał analiz wewnętrznych.

Trzeci element to obserwacja pracy zespołu – nie ocena, lecz zrozumienie, gdzie proces się zacina, ile czasu zajmują czynności niesprzedażowe, jakie decyzje wymagają eskalacji. Bardzo często okazuje się, że handlowcy poświęcają sprzedaży mniej niż połowę czasu, a reszta znika w administracji i naprawianiu błędów innych działów.

Co z tym zrobić

Jeśli przyczyna leży w procesie – trzeba go zaprojektować od strony klienta i wesprzeć technologią, a nie odwrotnie. Jeśli w kompetencjach – potrzebny jest program rozwoju, a nie jednorazowe szkolenie. Jeśli w zarządzaniu – zmiana musi zacząć się od menedżerów, bo zespół nie będzie pracował inaczej niż jest prowadzony. Jeśli w ofercie lub strategii – żadne działania sprzedażowe tego nie nadrobią.

Najtrudniejsze bywa przyznanie, że problemy w sprzedaży są objawem stanu całej organizacji. Ale to również dobra wiadomość: oznacza, że dźwignie do poprawy wyników są w rękach zarządu, nie tylko w rękach handlowców.

Jeżeli rozpoznajesz w tych sygnałach swoją firmę, warto przyjrzeć się sprawie szerzej niż przez plan sprzedaży. W ITTC zaczynamy od diagnozy – analizy danych, procesu, ludzi i sposobu zarządzania – a następnie projektujemy i wdrażamy zmianę razem z zespołem, w formie doradztwa, mentoringu dla menedżerów lub interim management tam, gdzie potrzebne jest realne prowadzenie transformacji sprzedaży.

Rozpoznajesz ten problem w swojej firmie? Porozmawiajmy.

Podczas krótkiego spotkania przyjrzymy się Twojej sytuacji i sprawdzimy, gdzie mogą być największe możliwości poprawy.

Umów rozmowę z ekspertem

Zobacz też