ITTC
Wróć do Wiedzy

Artykuł

Przewidywalny model sprzedaży – jak go zbudować, gdy wyniki zależą od szczęścia

· 5 min czytania

Przewidywalny model sprzedaży – jak go zbudować, gdy wyniki zależą od szczęścia

Kiedy sprzedaż jest, ale nie da się jej zaplanować

Rozmowy o sprzedaży z zarządami zwykle zaczynają się od pytania „jak sprzedawać więcej”. Po kilkudziesięciu minutach okazuje się, że rzeczywisty problem jest inny: firma sprzedaje przyzwoicie, ale nikt nie umie odpowiedzieć na pytanie, ile sprzeda w następnym kwartale i dlaczego właśnie tyle.

To bardzo różne problemy. Brak sprzedaży boli od razu. Brak przewidywalności boli wolniej, ale kosztuje więcej – bo uniemożliwia planowanie produkcji, zatrudnienia, inwestycji i cash flow. Firma, która nie wie, co przyniesie kolejne trzy miesiące, podejmuje decyzje z opóźnieniem albo z nadmiernym buforem bezpieczeństwa. Jedno i drugie zjada marżę.

Przewidywalny model sprzedaży to nie prognoza w Excelu. To sytuacja, w której wiadomo, jakie działania na wejściu dają jaki efekt na wyjściu – i w jakim czasie.

Dlaczego prognozy się nie sprawdzają

Z naszych doświadczeń wynika, że najczęściej za nieprzewidywalnością stoi nie brak dyscypliny handlowców, a brak zdefiniowanego procesu. Jeśli każdy sprzedawca prowadzi klienta po swojemu, to firma nie ma jednego procesu sprzedaży – ma tyle procesów, ilu ma handlowców. Nie da się prognozować czegoś, co nie ma powtarzalnego kształtu.

Drugi typowy powód to prognozowanie oparte na deklaracjach zamiast na faktach. Pytanie „jak myślisz, kiedy to zamkniesz?” daje odpowiedź, która mówi więcej o optymizmie handlowca niż o zachowaniu klienta. Etapy w CRM opisane jako „rozmowy trwają”, „klient zainteresowany”, „czekamy na decyzję” nie są etapami procesu – są opisem nastroju.

Trzeci powód bywa najtrudniejszy do przyjęcia: firma nie wie, skąd biorą się jej klienci. Część przychodzi z polecenia, część z rynku, część od osób, które znają właściciela od lat. Dopóki źródło popytu jest przypadkowe, sprzedaż nie może być powtarzalna, niezależnie od tego, jak dobry jest zespół handlowy.

Cztery elementy, bez których nie ma powtarzalności

1. Zdefiniowany klient i jego moment zakupowy

Powtarzalna sprzedaż zaczyna się od zawężenia. Firmy, które sprzedają „wszystkim, kto zapłaci”, mają najbardziej rozstrzelone wyniki – bo każda transakcja przebiega inaczej, trwa inaczej i wymaga innych argumentów. Warto sprawdzić, które grupy klientów zamykają się najszybciej, z najwyższą marżą i najniższym wysiłkiem sprzedażowym. Zwykle okazuje się, że 60–70% energii zespołu idzie na segmenty, które generują ułamek wyniku.

Równie ważny jest moment zakupowy – co musiało się stać u klienta, żeby zaczął szukać rozwiązania. To pytanie zadaje się zdecydowanie za rzadko, a odpowiedź na nie jest fundamentem zarówno marketingu, jak i priorytetyzacji leadów.

2. Proces opisany zachowaniem klienta, nie handlowca

Etapy procesu sprzedaży powinny być zdefiniowane przez to, co zrobił klient, a nie co zrobił sprzedawca. „Wysłałem ofertę” to aktywność. „Klient potwierdził budżet i wskazał osobę decyzyjną” to fakt, który realnie zmienia prawdopodobieństwo zamknięcia.

Gdy etapy są opisane obserwowalnymi zdarzeniami, prognoza przestaje być kwestią wiary. Można policzyć, ile szans przechodzi z etapu na etap, jak długo to trwa i gdzie proces się zatyka.

3. Znajomość własnych wskaźników konwersji i cyklu

Do przewidywalności wystarczy zaskakująco mało danych: liczba nowych szans w miesiącu, konwersja między etapami, średnia wartość transakcji, długość cyklu sprzedaży. Te cztery liczby pozwalają policzyć, ile aktywności potrzeba dziś, żeby mieć wynik za trzy czy sześć miesięcy.

Problem polega na tym, że wiele firm zna tylko wartość transakcji i wynik miesiąca. Reszta jest w głowach ludzi. A wiedza w głowach nie skaluje się i odchodzi wraz z pracownikiem.

4. Stabilne wejście do lejka

Najlepiej opisany proces nie pomoże, jeśli na górze lejka nie dzieje się nic powtarzalnego. Tu bardzo często ujawnia się rozdźwięk między sprzedażą i marketingiem: marketing dostarcza kontakty, których sprzedaż nie uznaje za wartościowe, sprzedaż nie raportuje, co się z nimi dzieje, i obie strony mają rację we własnej narracji. Dopóki nie ma wspólnej definicji leada i wspólnie mierzonego efektu, generowanie popytu pozostaje loterią.

Czego przewidywalność nie znaczy

Nie chodzi o to, żeby prognoza zgadzała się co do złotówki. Chodzi o stabilny margines błędu. Firma, która regularnie myli się o 10%, może planować. Firma, która raz robi 70% planu, a raz 130%, nie może – nawet jeśli średnia wychodzi dobrze.

Warto też pamiętać, że przewidywalność ma wymiar finansowy wykraczający poza sprzedaż. Powtarzalny, opisany i niezależny od pojedynczych osób model sprzedaży realnie podnosi wartość przedsiębiorstwa. Każdy inwestor i każdy nabywca pyta o to samo: czy ta sprzedaż będzie działać, gdy odejdzie właściciel albo najlepszy handlowiec.

Od czego zacząć

Najszybszą diagnozę daje zwykle prześledzenie kilkunastu ostatnich transakcji – zarówno wygranych, jak i przegranych. Skąd przyszedł klient, ile trwał proces, kto realnie decydował, co przesądziło o wyniku. Po kilkunastu przypadkach wzorce zaczynają być widoczne, a wraz z nimi miejsca, w których firma traci pieniądze bez świadomości.

Drugim krokiem jest uczciwa ocena, czy problem leży w procesie, w kompetencjach zespołu, w ofercie, w cenie, czy w braku popytu na wejściu. Doświadczenie pokazuje, że diagnoza stawiana wewnętrznie najczęściej wskazuje na handlowców, a rzeczywista przyczyna leży wcześniej – w niedopasowanej propozycji wartości, nieuporządkowanym procesie albo w braku narzędzi do zarządzania sprzedażą.

Budowa przewidywalnego modelu sprzedaży rzadko jest projektem wyłącznie sprzedażowym. Dotyka strategii, marketingu, danych, technologii i sposobu, w jaki menedżerowie zarządzają zespołem. Dlatego w takich projektach pracujemy jednocześnie na kilku poziomach: diagnozy, zaprojektowania procesu, wdrożenia go w codziennej pracy i wsparcia menedżerów, którzy mają nim zarządzać po zakończeniu zmiany.

Jeżeli w Twojej firmie sprzedaż jest, ale trudno powiedzieć, skąd się bierze i czy powtórzy się w kolejnym kwartale, warto spojrzeć na to szerzej niż przez pryzmat wyników zespołu handlowego. Możemy wspólnie przeanalizować, gdzie leży rzeczywista przyczyna nieprzewidywalności i które działania dadzą najszybszy efekt.

Sprawdźmy, co to oznacza dla Twojej firmy.

Opowiedz nam o swoim wyzwaniu. Wspólnie zidentyfikujemy możliwe przyczyny, obszary poprawy i potencjalne kierunki działania.

Umów Executive Session

Zobacz też